Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2014

Rozdział I - S2

Atmosfera na wyspie Delfinów była spokojna. Każdy wiódł beztroskie życie. Załoga Aurory wyrobiła sobie statut społeczny dzięki czemu czuli się dowartościowani. Jednak od przywiezienia skarbu minęło prawie pół roku. Filip patrzył na morze. Nienawidził kiedy bywały sytuacje, w których nie wypływał. Nic dziwnego - jest piratem z krwi i kości. Jednak istniał powód zostania na wyspie. Wszystkie mapy są bezużyteczne. Dla takich osób jak on to prawdziwa tragedia. Postanowił o tym nie myśleć. Podszedł do swojego statku i dokładnie go oglądał. Nie mógł uwierzyć, ze nie jest używany od ponad sześciu miesięcy. W pewnej chwili podeszła do niego Eliza. - Na co tak patrzysz? - była wyraźnie zadowolona. W reku trzymała kosz, miała zamiar pójść coś kupić na pobliskim straganie. - Na nasz statek - Filip odpowiedział martwym głosem - Chciałbym gdzieś popłynąć na jakaś przygodę.  - Może będzie okazja. Pójdziesz ze mną na targ? - Nie, innym razem. Eliza odeszła zostawiając chłopaka samego. Nie rozum...

Rozdział XII (ostatni)

Tymczasem statek Ruperta Trytona przypłynął na wyspę delfinów. Ze złością stwierdził ze niema Aurory. Od razu skierował się w stronę domu i wszedł do niego. Nikogo nie było. Zrozumiał Filip i Ewelina wypłynęli po skarb. Szybko wybiegł do portu. Nie mógł się doczekać, kiedy przypłynie Aurora.    W tym samym czasie Aurora płynęła przez spokojne wody oceanu. Filip był mocno znudzony podróżą, ale wydarzenia go ożywiły. Cieszył się ze zdobytego skarbu, ale nie wiedział czemu tam był Espadon. To go ciekawiło. Nagle usłyszał głos swojej dziewczyny.  - Wszystko w porządku? - spytała Eliza. Była zaniepokojona stanem chłopaka. - Jasne - zapewnił Filip i lekko skręcił ster - Jak skarb? - Dobrze, na pewno dopłyniemy do wyspy - odparła brunetka. Kiedy mówiła to zdanie chłopak wyraźnie zbladł - Co się stało? - Przypomniałem sobie o dziadku. Jeśli przypłynął przed nami to koniec - powiedział granatowowłosy odchodząc od steru, który przejął Rafał.  - Nawet tak nie mów, wszystko będzie w porządk...

Rozdział XI

Obraz
To jest przedostatni rozdział. Następny będzie w przyszłym tygodniu. Zamierzam pisać drugą serię, ale nie mam pomysłu. Gdyby ktoś miał to piszcie. A teraz zapraszam na rozdział XI. [more] Chłopaki bezskutecznie próbowali otworzyć wejście do skarbu. Każda próba kończyła się niepowodzeniem. Wejście było solidnie zakute deskami. Rozwalenie tego graniczyło z cudem. Janek pomyślał, że dobrym sposobem otwarcia byłby strzał z armaty. Jednak pomysł nie spodobał się Ewelinie. - Znowu zaczynasz z tymi armatami - dziewczyna popatrzyła na niego z politowaniem - chcesz nas pozabijać? - Chwila - Filip nagle się ożywił - Janek jesteś genialny. Pomysł z armatą jest świetny, ale wykonanie złe. Jest za ciężka, żeby ją przywlec. - Pozwól ze zrobię tą sama robotę co armata. - oznajmił Rafał i wyciągnął pistolet. Skierował jego lufę w konkretny punkt. Jeden strzał wystarczył żeby rozwalić wejście do skarbu. Wewnątrz pomieszczenia znajdowało się bardzo dużo złota i kosztowności, wyglądających na cenne. ...

Ogłoszenie 10

Na blogu są opisy postaci, ale gdyby ktoś chciałby się dowiedzieć więcej o którejś postaci to piszcie w komentarzach. Pozdrawiam zaczarowana72. 

Rozdział X

Dziewczyny cierpliwie czekały na Aurorze na powrót chłopców. Zaczęły się niepokoić, ponieważ nie było ich od ponad dwóch godzin. Nagle Diana zauważyła Janka i Piotrka. - Gdzie reszta? - zapytała  - Wpadli - zakomunikował Piotr - spotkaliśmy Espadona. - Wiec musieliście jak zwykle uciec? - spytała się Ewelina - Dlaczego wzięłam takie niezdary? - Później nad tym pomyślisz, teraz musimy po nich iść. Ale dyskretnie - odparła Eliza  - Masz plan?- zapytała Blanka - Jasne. Tymczasem wewnątrz groty panował duży hałas. Załoga Espadona próbowała wyważyć wejście do skarbu, które zostało przybite wielką ilością desek. Filip, Rafał i Szymek siedzieli niedaleko. Byli związani i pozbawieni jakiejkolwiek broni. Nie wiedzieli wcześniej, ze Janek i Piotrek zostawia ich, tak po prostu. Rafał poprzysiągł, ze zostaną załogi. - Nareszcie zrobisz z nimi co trzeba - Filip szepnął do Rafała - oni nie nadają się na piratów. - Racja - odpowiedział szeptem I oficer Perły. - Zobaczmy co tu wyrabiają. Nic...

Rozdział IX

Aurora przypłynęła do groty w której podobno miał się znajdować skarb. Filip postanowił, że na jego poszukiwanie pójdzie z chłopakami, a dziewczyny zostaną i popilnują statku. Kapitan Aurory pożegnał się z Eliza. - Tylko uważajcie na siebie - powiedziała dziewczyna - może tu gdzieś być Espadon. - Nie ma szans - odparł Filip - Przypilnuje chłopaków i na pewno nic się nie stanie. Pilnuj statku i nie wszczynaj żadnej wojny. Jasne? - Oczywiście - Eliza dała chłopakowi całusa w policzek na pożegnanie.   Chłopaki weszli do groty. Było bardzo ciemno, wiec zapalili pochodnie. Oprócz ciemności panowała też wilgoć i słyszalne były ruchy szczurów. Po parunastu metrach zaczęła się kłótnia. Trafili na rozwidlone przejścia i nie wiedzieli w która stronę iść. Nagle usłyszeli podejrzane trzaski drewna i krzyki, jakby tam znajdowali się jacyś ludzie, a to raczej nie było możliwe - grota znajdowała się na bezludnej wyspie. Każdy z chłopaków poczuł na sobie dreszcz. - Filip, co robimy? - zapytał Ra...