Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2016

Rozdział I - S8

Pogoda na Cárcel de la Isla była ładna w przeciwieństwie do sytuacji. Tytus postanowił się zemścić i podał Filipa pod sąd za pobicie. Właśnie kończyła się rozprawa. Sędzia Veredicto uznał, że tydzień pobytu na wyspie niezaszkodzi chłopakowi. Rupert dyskutował z załogantami z Aurory o tym co się stało. Nadal nie mógł uwierzyć w to co się stało. - Zaraz, właściwie to gdzie jest Ewelina? - Nagle mężczyzna się ożywił. - Jak nie jest potrzebna to zawsze się znajdzie. - Spokojnie, proszę pana. Ją nigdy rodzina nie interesowała. - powiedziała Eliza. W ten pojawiła się osoba winna zamieszania - Ewelka. - Gdzieś ty była? Nie wiesz, że twój brat jest sądzony jak bandyta? Czemu dopiero teraz się pojawiłaś? - Rupert zaczął krzyczeć na wnuczkę. - Miałam problem z takielunkiem. - odparła dziewczyna. - Przecież sam powtarzałeś, że z wadą statku nie można wypływać. - Ale ta sytuacja to wyjątek. Masz się więcej razy nie spóźniać. - Oczywiście. - odparła Ewelka i zwróciła się do Elizy - Co się tak...