Rozdział V - S8
Załoga Aurory bardzo się nudziła. Albo siedzieli na statku i patrzyli się w morze albo plątali się bez celu po wyspie. Ten stan rzeczy bardzo zaczął denerwować Ruperta. Zwołał wszystkich na naradę do swojego domu. - Słuchajcie, tak być nie może. Musicie się czymś zająć. - oznajmił. - Ale czym? - spytała się znudzona Diana. - Zaczekajcie - Rupert podszedł do szafki i zaczął przeglądać stos papierów. Po chwili wyciągnął zżółkniały pergamin i położył na stole - Oto wasze zajęcie - szukanie skarbu. Według mapy jest ukryty na sąsiedniej wyspie. - To czemu nie został odkryty? - spytała z zaciekawieniem Ewelka. - Bo może czekał, żeby go odkryła grupa bardzo znudzonych nastolatków, czyli wy. - Wyglądamy aż tak źle? - Trochę. Zajmijcie się tym skarbem. Po parunastu minutach załoga dopływała do Isla de Tesoro. Po zejściu na ląd nastąpiła tradycyjna kłótnia między Elizą a Ewelką. Tym razem poszło o zajmowanie się mapą. Kapitan znowu odpuścił, więc Eliza z uśmiechem zwycięzcy zaczęła prowa...