Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2016

Rozdział V - S8

Załoga Aurory bardzo się nudziła. Albo siedzieli na statku i patrzyli się w morze albo plątali się bez celu po wyspie. Ten stan rzeczy bardzo zaczął denerwować Ruperta. Zwołał wszystkich na naradę do swojego domu. - Słuchajcie, tak być nie może. Musicie się czymś zająć. - oznajmił. - Ale czym? - spytała się znudzona Diana. - Zaczekajcie - Rupert podszedł do szafki i zaczął przeglądać stos papierów. Po chwili wyciągnął zżółkniały pergamin i położył na stole - Oto wasze zajęcie - szukanie skarbu. Według mapy jest ukryty na sąsiedniej wyspie. - To czemu nie został odkryty? - spytała z zaciekawieniem Ewelka. - Bo może czekał, żeby go odkryła grupa bardzo znudzonych nastolatków, czyli wy. - Wyglądamy aż tak źle? - Trochę. Zajmijcie się tym skarbem. Po parunastu minutach załoga dopływała do Isla de Tesoro. Po zejściu na ląd nastąpiła tradycyjna kłótnia między Elizą a Ewelką. Tym razem poszło o zajmowanie się mapą. Kapitan znowu odpuścił, więc Eliza z uśmiechem zwycięzcy zaczęła prowa...

Rozdział IV - S8

Nagle Szymon zauważył pewien statek o bordowych burtach i ciemnych żaglach. Było przycumowany niedaleko grupy. - To Eldorado. Chyba nas obserwują cały czas. - powiedział chłopak. - Możliwe. - potwierdziła Diana patrząc złowrogo na okręt. - A gdyby tak ... - zawahała się Eliza - go ukraść? - Niby co? - No, statek, rzecz jasna. Wszyscy popatrzyli się pytająco na brunetkę. Nie wiedzieli o co jej chodzi. - Że co? - spytała się naprawdę zaskoczona Ewelina - Chcesz ukraść statek? Po co? - To będzie kara dla Tytusa za to, że naskarżył na Filipa. - Aha, ciekawy pomysł, ale jednak głupi. - Nie będziesz mi rozkazywała. - Przykro mi, ale ja jestem kapitanem, a ty częścią załogi, więc jesteś moją podwładną. Zostajesz tutaj. - Właśnie, ona ma rację - odparła Blanka. - To bez sensu. - Gdybym tylko mogła się pozbyć tej niby pani kapitan - powiedziała do siebie po cichu Eliza. - Mówiłaś coś? - spytała się Ewelka. - Nie, zdawało ci się. Chodźcie na statek, chyba będziemy wracać do domu. ...

Rozdział III - S8 (krótki)

Eliz była tak wściekła, że nawet wybitni pisarze nie zdołaliby opisać tego stanu. Nie mogła znieść faktu, że ktoś zajmie jej miejsce do którego miała prawo. W tej chwili zobaczyła wychodzącą Ewelinę z budynku sądu. Eliza od razu ją zaczepiła. - Nie zgodziłaś się? - spytała się z odrobiną nadziei w głosie. - Zgodziłam się. Ktoś musi się wami zająć. Najlepiej z doświadczeniem kapitańskim. - odparła pewnie granatowowłosa. - Przestań mnie denerwować. - Ależ spokojnie. Pójdę tylko do mojej prawdziwej załogi i już wracam. Gdy Ewelina odchodziła Eliza prawie wyszła z siebie. Kopnęła ze złością stojącą obok niej beczkę. Tymczasem kapitan Perły poinformowała swoich podwładnych o zmianach na następny tydzień. - Dasz sobie radę? - spytał się zatroskany Rafał. - Chyba tak. Będzie mi brakować wygłupów chłopaków. - odparła dziewczyna. - To tylko tydzień. W międzyczasie postaram się, by nic nie stało się statkowi. - Masz o niego dbać, kapitanie. - Oczywiście, pani kapitan. Powodzenia. - D...