Posty

Koniec

Dzisiaj oficjalnie kończę przygodę z tym blogiem. Te cztery lata były dla mnie niezwykłe. Dziękuję wszystkim czytelnikom, którzy szczęśliwie przebrnęli przez wszystkie rozdziały. Moje inne blogi: https://potworyipiracipoczontek.blogspot.com/ http://potworyipiracicd.blogspot.com/ Dodaję listę różnych filmów, seriali itp. z których czerpałam inspirację: serial Ranczo piosenka Big in Japan - Alphaville film Piraci z Karaibów: Na krańcu świata film Kraina lodu bajka Tajemnica czarnej róży film Goście, goście serial Jeźdźcy smoków film Jak wytresować smoka 2

Rozdział VIII - S11 (ostatni)

Obraz
- Chyba już nic nie da się zrobić - powiedziała ze smutkiem Kamila patrząc na Michała i Klarę. W ciągu dwóch godzin ich stan bardzo się pogorszył. Skóra dzieci przybrała brzydki, siny kolor. - Na pewno nic? - Eliza schowała twarz w dłoniach. Ewelina troskliwie otoczyła ją ramieniem. Zapanowała cisza. W tym samym momencie nad statkiem pojawiła się chmura zbudowana z dużej ilości iskier. Przebłyski w kształcie płatków śniegu zlepiły się w dwa "lejki". Zaczęły wirować w powietrzu. Końcówki "lejków" przeniknęły przez statek i dotarły do ciał Michała i Klary. Skóra dzieci odzyskiwała normalny kolor. Michał przetarł oczy i szybko zrzucił z siebie koc. Dziewczyny były tym wszystkim zdziwione, ale też szczęśliwe. Eliza szybko podbiegła do synka i mocno go przytuliła. Ewelina wzięła Klarę na ręce i zaczęła ją kołysać. - Potrafisz jakoś to wytłumaczyć? - Kamila oparła się o blat biurka. - Chyba chłopcy pozbyli się naszej "pseudo" królowej. - odparła spokojnie Ew...

Rozdział VII - S11

Czas na statku mijał spokojnie, jakby wszyscy przyzwyczaili się do obecnej sytuacji. Tylko Eliza nie mogła znaleźć sobie miejsca. Chodziła z jednego miejsca od drugiego. Nie dość, że jest w ciąży, to jeszcze Michaś jest w stanie krytycznym. Eliza ostatnio nie ma szczęścia. Z ciekawością wyjrzała na główny pokład. Zauważyła, że nie ma chłopaków. - A oni gdzie się podziali? - spytała się Kamili, Blanki i Diany stojących przy burcie statku. - Znaczy się - ciemnowłosa przełknęła ślinę - gdzieś poszli. - On jest normalny? - Eliza zaczęła krzyczeć i wymachiwać rękami - Zostawić nas na pastwę losu? On chce, żeby zdarzyła się tragedia? Mówił, że rodzina jest dla niego najważniejsza, a nawet swoją siostrzenicą się nie zainteresował. Kompletny głupek. - odwróciła się na pięcie i poszła w stronę drugiego pokładu. Tymczasem Kamila popatrzyła się ze zdziwieniem na towarzyszki. - Nawet się nie pytaj. - powiedziała Diana. - To podobne normalne u kobiet w jej stanie. - dodała Blanka. Chwilę potem...

Rozdział VI - S11

Rafał szybko podszedł do Filipa stojącego z Jankiem i Piotrkiem pod schodami. Blondynowi jedna rzecz się nie podobała. - Nie widać, żebyś się przejął sytuacją. - powiedział. Bardzo go to zdziwiło. - To, że nie trzęsę się jak galareta nie oznacza, że się nie martwię. - Filip poprawił sobie włosy - Jest lepszy sposób niż załamywanie rąk. - Niby jaki? - Najpierw idziemy pozbyć się królowej, a potem szukamy skarbu. Pójdziemy w czwórkę - ja, Janek, Piotrek i ty. - Chwileczkę, nie możesz wydawać rozkazów, nie masz władzy nad wszystkimi. - Pamiętasz, jak się umawialiśmy? Podczas wypraw pierwszy w hierarchii jest kapitan statku, wypływającego, drugą osobą jest kapitan innej załogi, później I oficer statku i tak dalej. W obecnej sytuacji wasz kapitan jest lekko niedysponowany, więc kto teraz jest najważniejszy? - No dobra. - Rafał ciężko westchnął - To kiedy idziemy? - Teraz. Chłopcy szybko się zebrali i poszli unieszkodliwić nowego wroga. Tymczasem sytuacja najmłodszego pokolenia się ...

Rozdział V - S11

Obraz
Lodowy potwór obserwował całą grupę od samego początku. Postanowił teraz uderzyć. Głośnym szczeknięciem objawił swoją obecność. Ekipa zatrzymała się i ze zdziwieniem obserwowało monstrum. Był to dużej wielkości wilk, zamiast sierści miał lodowy pancerz, który czynił go jeszcze silniejszym. Zwierzę zaatakowało Szymona. Ugryzło go w nogę i szarpało przez chwilę. Filip wyciągnął pistolet i strzelił do wilka. Monstrum nie zaatakowało ponownie, lecz uciekło. Szymon siedział na śniegu i oglądał swoją nogę z której sączyła się krew. - W porządku? - spytał się troskliwie Filip. - Chyba tak. - odparł Szymek - Wrócę na statek. - Pomożemy ci. - Janek z Piotrkiem podnieśli kolegę i wspólnie poszli w stronę statku. - A my co? - Filip spytał się siostry, która na twarzy miała wypisane wielkie zdziwienie. - Idziemy - odparła - Aż jestem ciekawa co będzie dalej. W tym samym czasie władczyni lodowej wyspy siedziała wpatrzona w szklaną kulę, która umożliwiała jej obserwowanie całego terytorium. Kr...

Rozdział IV - S11

Było wcześnie rano i Perła Atlantyku w końcu zbliżała się do celu. Filip, pełniący wartę, czuł się bardzo zmęczony. Od północy zajmował się sterem i było mu coraz zimniej co kumulowało senność. Filip poprawił swój płaszcz i zastanowił się, kiedy w końcu dotrą na miejsce. Niespodziewanie chłopak zamknął oczy i tym samym popełnił wielki błąd. Niedługo później statek uderzył w wielką taflę lodu, która szczelnie otaczała wyspę i była jedyną drogą, by się tam dostać. Zderzenie było tak solidne, że wszyscy załoganci zerwali się na równe nogi. - Co się tu dzieje, do jasnej cholery? - wrzasnęła Ewelka wychodząc ze swojej kajuty. - Nie mogłeś wybrać innego sposobu na pobudkę niż niszczenie mojego statku? - Przepraszam, przysnąłem - odparł spokojnie Filip. Czuł, że znowu zaczyna bać się własnej siostry. Przez chwilę nawet przemknęły mu przez głowę szkolne lata. - To było niechcący. - Ewelka posłała mu złowrogie spojrzenie. Chłopak nie zareagował, jedynie okrył się połami płaszcza. - Dopłynęli...

Ogłoszenie

Chciałam zawiadomić wszystkich czytelników, że zawieszam bloga z powodu zbliżającej się matury. Przewidywany termin następnego wpisu: 26 maja. Trzymajcie kciuki :)