Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2015

Rozdział XI - S5

Rafał i Filip szybko wbiegli na Perłę Atlantyku i zauważyli, że towarzystwo jest zniecierpliwione. Chcieli jak najszybciej wypłynąć. Nawet Eliza tak wyglądała, a to zaniepokoiło Rafała. - Eliza, - kapitan popatrzył się z troską na szatynkę - nie mów, że płyniesz. Pamiętaj, nikt cię do niczego nie zmusza. - Co ty ode mnie chcesz? Płynę uratować moją kumpele - Dziewczyna uśmiechnęła się miło. Rafał popatrzył się na nią z politowaniem - No dobra, nudzi mi się. - Dosyć tego gadania, im szybciej wypłyniemy, tym wcześniej będziemy na miejscu. - rozkazał Rupert.   Tymczasem Eldorado dopłynęło na Tortugę, czyli na wyspę najbardziej zatłoczoną przez piratów na całym oceanie. Espadon rozkazał zamknąć Ewelinę w małym pokoju w swojej nowej kryjówce, która mieściła się w starej kamienicy, we wschodniej części wyspy. Kapitan Eldorado postanowił zająć się knuciem niecnych planów. Powoli wszedł do swojego gabinetu. Nie był tu dość dawno. Zresztą, było widać kurz, świadczący o długim nie używaniu...

Rozdział X - S5 (krótki)

Następnego dnia Perła Atlantyku dopłynęła do Wyspy Delfina. Po paru godzinach chcieli ruszać w drogę do Tortugi, ale nigdzie nie mogli znaleźć Rafała. Zniecierpliwiony Filip poszedł szukać chłopaka. Po obejściu większości wyspy, zauważył Rafała siedzącego w tawernie. W samotności pił swój ulubiony rum. Zatroskany Filip wszedł do tawerny i podszedł do chłopaka. - Nie upij się tym rumem - powiedział do Rafała, pomagając odłożyć mu kieliszek z alkoholem. - Jestem załamany. Chyba nie będę płynąć - odparł blondyn. - Że co!? Nie chcesz stracić Ewelki, no nie? - Nie mam ochoty rozmawiać. - Słuchaj, wiem, że się martwisz. Ja też się martwię. - Ty? Z jakiej racji? - Przecież Ewelka to moja siostra. - Filip położył dłoń na ramieniu Rafała - Będzie dobrze. Płyniesz z nami? Bo jeśli nie, to Eliza przejmie ster i władze na Perle. - Chłopak się zaśmiał. - O nie - Rafał szybko wstał - Ten żółtodziób nie będzie kierował moim statkiem. Filip, idziemy na Perłe. Chłopcy wyszli z tawerny i pobieg...