Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2015

Rozdział V (krótki) - S6

Następnego dnia okazało się, że Eliza miała rację. " Jutro będzie gorzej" . Skąd ona to wiedziała?  Filip obudził się niewyspany. Przez pół nocy rozmyślał o Eris. Miał jej dość. Zastanawiał się, dlaczego na niego się uwzięła. Przecież na świecie są tez inni chłopcy. Tego nie mógł zrozumieć. Po 15 minutach wyszedł z domu. Musiał ocenić stan obecnej sytuacji. W sali weselnej wiele osób uwijało się przy ostatnich przygotowaniach do wesela. Z daleka zauważył dziadka. Był jeszcze bardziej zapracowany niż parę dni wcześniej. Musiał dopilnować jeszcze paru rzeczy.  - Co tutaj robisz? - Rupert zauważył swojego wnuka - Powinieneś przygotowywać się do uroczystości. - Przecież zdążę. - odparł spokojnie Filip. - Jak ciebie później spotkam, masz być przygotowany, rozumiesz? - Oczywiście. - Rupert wrócił do swoich czynności, a Filip szybko udał się w stronę portu. Chłopak nie marzył o niczym innym, tylko o swoim eleganckim, znienawidzonym, zielonym płaszczu na takie okazje. Filip le...

Rozdział IV - S6

Filip obudził się w swoim pokoju. Bolała go głowa. Gdy otworzył oczy, zobaczył nad sobą Ewelkę, która próbowała go obudzić. Gdy zauważyła, że jej brat powoli wraca do życia, mocno odetchneła. - Uff, już myślałam, że ciebie zabili.  - Co się stało? - chłopak usiadł na łóżku. - Dziadek poszedł do kuchni, by sprawdzić czy zajmujesz się tym co trzeba, Zobaczył, że ciebie niema, więc wysłał ludzi na poszukiwania po całej wyspie. Gdy ciebie znaleźli byłeś nie przytomny, wszyscy myśleli, że nie żyjesz.  Filip tępo patrzył na ścianę przed sobą. Nagle jego źrenice się rozszerzyły. - Eris ... to była Eris. - Co? Musiałeś się solidnie uderzyć. - Nie rozumiesz, ona mnie zaatakowała. Ma zamiar zepsuć wam ślub. - Kłamiesz. Dlaczego miałaby nas atakować skoro ostatnio jej się nie udało? - Ale ona jest gdzieś tutaj. - Musisz odpocząć, leśne powietrze ci szkodzi. - Dziewczyna wyszła z pokoju brata. - Ewelina! - krzyknął Filip, jednak odpowiedziało mu tylko mocne trzaśnięcie drzwiami...

Rozdział III - S6

Wpis napisany przez eris6. [more] Sala, w której miała odbyć się uczta weselna, była obszerna i miała dużo okien. Ludzie uwijali się jak mrówki przy dekoracjach, a Ewelina urządzała właśnie piekło kwiaciarzowi, który przywiózł kosze z kwiatami. - Kolor? To ma być kolor?! - wrzasnęła panna młoda celując palcem w piękne, białe lilie ze złotymi plamkami na płatkach - Do kitu, to jest jakieś qui pro quo! A z boku, Filip kulał się ze śmiechu. Nie no, jego siostra była genialna! Biedny Rafał, hehehe... - A ty co tu robisz? - zgromił go kapitan Tryton. Filip aż podskoczył - Chyba kazałem ci pomagać w kuchni! - Tak jest - chłopak szybko zszedł dziadkowi z oczu. Kuchnia, tia, właśnie o tym marzył. Prędzej włoży kieckę druhny. Wymknął się do lasu z kilkoma mieczami, by poćwiczyć. Przezorny zawsze ubezpieczony. Ani Eris, ani żaden zbir go nie zaskoczy. - Cześć, kolego - zachichotał dziewczęcy głos spomiędzy koron drzew. Filip aż podskoczył. - Znowu ty! To była Eris. Wysoka, chuda, blada ...

Rozdział II - S6

Obraz
- Mam się tak ubrać? - spytał się zmartwiony Filip. Jego dziadek rozkazał mu założyć na uroczystość znienawidzony, odświętny płaszcz - Muszę? - Musisz. Przecież nie będziesz wyglądał jak zwykle - stwierdził Rupert. - Słyszysz, szwagier? - zażartował Rafał - Nie odzywaj się i wracaj do Ewelki - krzyknął Filip. Rafał zaczynał go denerwować. - Spokój! - krzyknął Rupert - Filip, idź już. Wszystko ustalone co do ciebie, a ty, Rafał, zostań. Chłopcy idąc, wymienili spojrzenia na siebie. Filip, swoim wzrokiem, mógł przebić Rafała na wylot. Kapitan Aurory wyszedł z domu i poszedł w stronę swojego statku. Nie mógł nigdzie wypływać i to go denerwowało najbardziej. Nagle zauważył Elizę. Ucieszył się na jej widok. - Hej, dajesz radę? - spytała się dziewczyna - Tak, ale jest trudno. Co chwila są jakiejś problemy. - Filip splótł ręce na piersiach. - Nie boisz się, że ktoś będzie chciał nas zaatakować? - Nie no, uwzięliście się, czy co? Przecież komu się będzie chciało tutaj przypływać. Z re...