Rozdział V (krótki) - S6
Następnego dnia okazało się, że Eliza miała rację. " Jutro będzie gorzej" . Skąd ona to wiedziała? Filip obudził się niewyspany. Przez pół nocy rozmyślał o Eris. Miał jej dość. Zastanawiał się, dlaczego na niego się uwzięła. Przecież na świecie są tez inni chłopcy. Tego nie mógł zrozumieć. Po 15 minutach wyszedł z domu. Musiał ocenić stan obecnej sytuacji. W sali weselnej wiele osób uwijało się przy ostatnich przygotowaniach do wesela. Z daleka zauważył dziadka. Był jeszcze bardziej zapracowany niż parę dni wcześniej. Musiał dopilnować jeszcze paru rzeczy. - Co tutaj robisz? - Rupert zauważył swojego wnuka - Powinieneś przygotowywać się do uroczystości. - Przecież zdążę. - odparł spokojnie Filip. - Jak ciebie później spotkam, masz być przygotowany, rozumiesz? - Oczywiście. - Rupert wrócił do swoich czynności, a Filip szybko udał się w stronę portu. Chłopak nie marzył o niczym innym, tylko o swoim eleganckim, znienawidzonym, zielonym płaszczu na takie okazje. Filip le...