Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2015

Rozdział III - S5

Eldorado dopłynęło do swojej kryjówki. Filipa i Ewelinę szybko zaprowadzono do wielkiej fortecy i zamknięto w celi. Na szczęście nie mieli związanych rąk. Chłopak chciał wymyślić sposób ucieczki. Niestety w małym oknie były kraty, a ciężkich, kamiennych drzwi nie dało się otworzyć. Zmęczony Filip usiadł pod ścianą. Wszystko go denerwowało i nie miał na nic siły .  - Masz jakiś pomysł ? - Filip zapytał się siostry.  - Nie - Ewelina siedziała w kącie i trzymała głowę w dłoniach. Też była zmęczona całą sytuacją. Filip położył się na podłodze i starał się zasnąć.   Tymczasem Espadon rozmawiał z Tytusem stojąc przy wejściu do fortecy. Byli przeszczęśliwi. Marzyli o zemście od dawna i w końcu się udała. - To co robimy? Ślemy jakieś żądanie? - To nie ma sensu. Rupert jest inteligentny, wie gdzie mamy kryjówkę i na pewno tu płynie. - Espadon splótł ręce na piersiach i oglądał morze. - Ok, a co zrobimy kiedy przypłyną ? - Zobaczysz. - Espadon z uśmiechem popatrzył się na wspólnika. Miał...

Rozdział II - S5

Rafał był zdenerwowany. Ewelina dwie godziny temu poszła na zwiady i jeszcze nie wróciła. To zaczynało być dziwne. Zwykle szybko wracała. Chłopak zaczął się martwić. Postanowił pójść do jej domu. Nerwowo zapukał do drzwi. - Witaj, coś się stało? - drzwi otworzył Rupert. Wyglądał na niewyspanego. - Jest Ewelka ? - Nie, jeszcze nie wróciła. - Rafał nagle posmutniał, Rupert podniósł brew - A coś się stało ? - Nigdzie jej niema, a już powinna wrócić. Chyba coś się stało. - Przepraszam - Eliza podeszła do chłopaka. Też wyglądała na zdenerwowaną. - Wiecie gdzie jest Filip? - Poszedł z Eweliną, ale ona też nie wróciła. - Coś się musiało stać - Rafał oparł się o ramę drzwi i westchnął - jeśli to Espadon, to nie ręczę za siebie. Rozmowę przerwały krzyki mieszkańców. Rafał i Eliza szybko podeszli do Diany, która stała przy samym porcie. Była zaszokowana tym, co zobaczyła. - Eldorado odpływa od wyspy, chyba byli na południu. - CO !? - Dwójka piratów zaniemówiła. Filip i Ewelina poszli s...

Rozdział I - S5

Filip samotnie siedział w tawernie na wyspie Delfina. Po ostatniej przygodzie z Eldorado minął tydzień, lecz Filip nadal czuł się fatalnie. Miał ich serdecznie dosyć. Chłopak powoli napił się rumu, to go odprężało. Nagle do tawerny weszła Eliza. Sądząc po minie, była zaniepokojona. - Coś się stało ?- Filip podniósł brew - Złe wieści. Podobno Tytus i Espadon uciekli i chcą się zemścić za wszystkie znieważenia i to, że wpakowaliśmy ich do Bula Bula. - dziewczyna usiadła naprzeciwko chłopaka. - Wiadomo gdzie są? - Chyba zaszyli się w swojej kryjówce. - Fatalnie - Filip doznał szoku - Ze względu na niebezpieczeństwo ze strony tych cholernych drani cała załoga musi zostać tutaj. - Jak uważasz. Idę to powiedzieć reszcie. - Eliza niespokojnym krokiem skierowała się do drzwi. Pomyślała, że załoganci nie będą zadowoleni bezczynnością. Od dawna nigdzie nie wypłynęli. Po paru minutach Filip wyszedł z tawerny. Musiał porozmawiać z dziadkiem. Espadon w każdej chwili może uderzyć na wyspę i ....