Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

Rozdział VIII - S6 (ostatni)

Tymczasem w domu Trytonów zdenerwowana Ewelina szukała czegoś na uspokojenie. Dorwała się do butelki rumu. Otwieranie napoju przerwała jej Kamila.  - Co ty robisz? Musisz być trzeźwa. - Brunetka wyrwała jej butelkę. - Nie mieszaj się do tego. - Słuchaj, jestem twoją najlepszą przyjaciółką i świadkiem na waszym ślubie. Przepłynęłam po to połowę oceanu. Powiesz o co chodzi?  - Zapytaj się tej wrednej cholery! - W tym momencie do domu wszedł Rafał. - Albo niego. Chłopak pewnie podszedł do Ewelki.  - Nic nie mów. - odparła dziewczyna. - Posłuchaj mnie. Nie wiem o co jej chodziło, ona po prostu zwariowała. Nie umawiałem się z nią, ona to robi z zemsty. Teraz wierzysz? - Nie za bardzo. W tej chwili Rafał przybliżył się do Ewelki i czule ją pocałował. - A teraz? - No jasne. Chodźcie, wracamy do reszty. W międzyczasie Filip i reszta chłopców wrócili do katedry. Rupert od razu domagał się szczegółowych informacji.  - Tak jak prosiłeś wrzuciłem ją do wody. Wyszła ...

Rozdział VII - S6

- Wyjaśnisz mi, co się tutaj stało? - Rupert spytał się Filipa. Był chyba najbardziej zdenerwowaną osobą. - Sądzę, że Eris przysłał Espadon - powiedział chłopak. - To skandal! - krzyknął Rupert - Poszukaj swojej załogi i poszukajcie Eris. Najlepiej wrzućcie ją do wody. - Dlaczego ja mam się tym zająć? - Nie widzisz, że Rafał się gdzieś ulotnił? Filip posłuchał rozkazu dziadka i poszedł szukać swoich przyjaciół. Stali po drugiej stronie katedry. Znieierpliwieni, zupełnie jak reszta. - Chodźcie, musicie mi pomóc. - W czym? W ratowaniu sytuacji? - spytała Eliza - Dziadek kazał nam pozbyć się Eris z wyspy. - Na mnie i na dziewczyny nie licz. - Ok, Szymek, idziesz ze mną. Nagle Filip zauważył Janka i Piotrka, stojących niedaleko ich. - Chcecie się zmobilizować za stare akcje z armatką? - Granatowłosy do nich podszedł. Chłopcy wydali się być zainteresowani. - Co trzeba zrobić? - Idziecie z nami i pozbywacie się Eris, może być? - W porządku, ale jak nie wyjdzie, to będzie twoja wina. Chło...

Rozdział VI - S6

Obraz
Trzy godziny później  Wszyscy zaproszeni goście na ślub Eweliny i Rafał przybyli do katedry znajdującej się na Wyspie Delfina. Ciemny budynek z jasnym dachem był widoczny z daleka. Wewnątrz był przystrojony lekko różowymi liliami i białymi kokardkami. Do środka katedry weszła para młoda. Ewelina była ubrana w białą suknię do ziemi, na głowie miała welon. Rafał miał na sobie czarny, elegancki płaszcz ze złotymi wstawkami, czarne spodnie i szare buty. Obydwoje szli pod rękę do ołtarza. Później ślubną regułkę zwieńczyli pocałunkiem.   Nagle do kościoła weszła ceremonialnie Eris. Mocno trzasnęła drzwiami, więc nietrudno było jej nie zauważyć. Wszyscy, którzy ją znali, niebyli zadowoleni.  - Rafałku, jak mogłeś mnie zostawić? Czekałam, a ty nie przyszedłeś. - Eris była mistrzynią w rozwalaniu cudzego szczęścia. Oczywiście gapiła się na Rafała miluśkim wzrokiem, inni nie mogli uwierzyć w to co usłyszeli.  - Co ty mówisz!? - odparł zdenerwowany Rafał. - Nie mów, że za...