Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2016

Rozdział XVIII - S7 (ostatni)

Espadon kończył swoją ciężką wspinaczkę. Po chwili dotarł do wielkich drewnianych drzwi. Za pomocą szabli zdołał je otworzyć i zobaczył to po co płynął - skarb, pełno skarbu. Tymczasem Filip ze swoją grupą zastanawiał się co robić dalej. Postanowili ostrożnie przejść obok kryształów. Przez pewien czas to się udawało. Nagle Rafał delikatnie zahaczył o pęd rośliny. Niespodziewanie z góry zaczęły lecieć na grupę ostre kawałki kryształów. Po chwili było po wszystkim, a bezpieczni Filip, Ewelina i Rafał dotarli do kolejnych drzwi. Do otworzenia ich potrzebowali czegoś o dziwnym kształcie - Może do tego potrzebny jest kryształek? - zapytał nieśmiało Rafał patrząc na odłamki, które chwile wcześniej były śmiercionośnymi pociskami. Wziął jeden z nich i przyłożył do drzwi. Te z wielkim zgrzytem się otworzyły. Oczom młodzieży ukazały się skarby i ... Espadon. - Czegoś pan szuka? - spytał się Filip - Może pomożemy? - Nie sądziłem, że dotrwacie. Ale skarbu nie dostaniecie, ja byłem pierwszy. - odpa...

Rozdział XVII - S7

Obraz
Wpis napisany przez eris6 W tunelu, którym szedł Espadon ze swoją grupą było wręcz nieludzko gorąco. Chyba byli blisko wulkanu. Po chwili weszli do ogromnej groty pełnej roztopionej skały i czarnych kamieni. - Do diabła – syknął jeden z marynarzy. - Idziemy – rozkazał kapitan. Po drugiej stronie groty znajdowały się bogato zdobione drzwi, które prowadziły do kolejnej części zespołu jaskiń. Jedyne co musieli zrobić to przeprawić się przez rzekę lawy. Nagle rozległ się straszliwy, mrożący krew w żyłach ryk. Wszystkim mężczyznom włosy stanęły dęba. - Co do jasnej?! – zawył Espadon. Wyskoczyło na nich coś co wyglądało jak wielka jaszczurka poruszająca się na dwóch łapach. Miało czarną, spękaną skórę i pomarańczowo-czerwone oczy. Z spękań w pancerzu sączyło się pomarańczowe światło i krople lawy. Gdy potwór otworzył pysk okazało się, że jego kły to rozgrzane do czerwoności szkliwo wulkaniczne. Piraci kompletnie stracili głowę i rzucili się do ucieczki, co nie miało ...