Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

Rozdział IV - S4

Eliza przez cały czas nie mogła uwierzyć w to, co się stało. Była przekonana o tym, że Tytus wrabia Filipa. Pomyślała, że musi na własną rękę znaleźć dowód świadczący o niewinności kapitana Aurory. O swoim pomyśle poinformowała swoich załogantów. - A jak zamierzasz znaleźć dowód przeciwko Tytusowi ? Profesor Montego uwierzył w jego kłamstwo - Diana nie wiedziała jak ratować Filipa. - Musimy rozejrzeć się po wyspie. Na pewno coś znajdziemy. - Zaraz. Jak przypłynęliśmy to uczniowie Akademii rozwieszali przy wejściu flagi. - A obok wejścia znajdował się statek Bula Bula. Słuchajcie, idziemy poszukać chłopaków, którzy zajmowali się przystrajaniem wejścia, jasne ? - Wiesz, że z nimi się trudno rozmawia? - Wiem, dlatego z nami pójdzie jeszcze ktoś. Załoga Aurory wyszła z pokładu. Eliza zaczęła się rozglądać za osobą, która na pewno jej pomoże. Tajemnicza osoba stała obok swojego statku i rozmawiała ze swoim pierwszym oficerem. - Cześć Ewelka. - Eliza po raz pierwszy tak miło się z ni...

Rozdział III - S4 (krótki)

Profesor Montego uwierzył w kłamstwo Tytusa. Jednak król Bula Bula postanowił dla pewności przeszukać Aurorę. Kiedy służba Bula Bula przeszukiwała statek, w porcie czekała zdenerwowana załoga Aurory. Mieli nadzieje, że to tylko pomyłka i wszystko skończy się dobrze. Obok nich stał Rupert Tryton z profesorem i królem Bula Bula. Po paru minutach słudzy opuścili statek z rzeczą, której nikt się tam nie spodziewał. Jeden z nich trzymał ukradziony kielich. Filip wystraszył się nie na żarty. Za swoją niewinność może pójść do więzienia. Do chłopaka podszedł król Bula Bula. - Ukradłeś ten kielich? - To nie ja. Tytus mnie wrabia. - Filip mówił przez łzy. Nigdy nie czuł się aż tak bezradnie. - Lepiej od razu się przyznaj. Kara będzie wtedy mniejsza. Więc ? - Niczego nie ukradłem. Przecież cały czas byłem z załogą - Tytus ma inne zdanie. - Król zwrócił się do swojego sługi - zakuj go w kajdany i zamknij w celi pod pokładem. Jutro wyjaśnisz całą sytuację księżniczce Luli. Filip poczuł się go...

Rozdział II - S4

Aurora przypłynęła do portu Akademii jako ostatni statek. Załoga szybko wybiegła z pokładu, by spotkać się z profesorem Montego. Wszyscy udali się do sali balowej, która była ozdobiona wieloma ozdobami. Niedaleko drzwi stał profesor i wydawał polecenia. Kiedy zobaczył załogę Aurory od razu do nich podszedł. - W końcu jesteście. Co tak długo? - Mieliśmy mały problem ze statkiem - odparł Filip - Wszyscy z naszej wyspy już są? - Twój dziadek przybył z samego rana. - Jesteśmy do czegoś potrzebni? - spytała się Eliza - Nie, ale musicie przygotować się na przywitanie Bula Bula.  Tymczasem na Aurorę zakradła się jedna osoba. Skierowała kroki do kajuty kapitana. Wchodząc zauważyła małą szkatułkę leżącą na biurku. Otworzył ją, wyrzucił wszystkie papiery i włożył kielich. Zamknął szkatułkę i wyszedł z kajuty Filipa. Po opuszczeniu Aurory udał się na własny statek. Eldorado cumowało po drugiej stronie wyspy. Wchodząc na statek Tytus czuł zachwyt, że wrobił Filipa w kradzież. Wreszcie mógł s...