Rozdział IV - S4
Eliza przez cały czas nie mogła uwierzyć w to, co się stało. Była przekonana o tym, że Tytus wrabia Filipa. Pomyślała, że musi na własną rękę znaleźć dowód świadczący o niewinności kapitana Aurory. O swoim pomyśle poinformowała swoich załogantów.
- A jak zamierzasz znaleźć dowód przeciwko Tytusowi ? Profesor Montego uwierzył w jego kłamstwo - Diana nie wiedziała jak ratować Filipa.
- Musimy rozejrzeć się po wyspie. Na pewno coś znajdziemy.
- Zaraz. Jak przypłynęliśmy to uczniowie Akademii rozwieszali przy wejściu flagi.
- A obok wejścia znajdował się statek Bula Bula. Słuchajcie, idziemy poszukać chłopaków, którzy zajmowali się przystrajaniem wejścia, jasne ?
- Wiesz, że z nimi się trudno rozmawia?
- Wiem, dlatego z nami pójdzie jeszcze ktoś.
Załoga Aurory wyszła z pokładu. Eliza zaczęła się rozglądać za osobą, która na pewno jej pomoże. Tajemnicza osoba stała obok swojego statku i rozmawiała ze swoim pierwszym oficerem.
- Cześć Ewelka. - Eliza po raz pierwszy tak miło się z nią witała - Pomożesz mi w czymś ?
- O co chodzi? Nie mam czasu - Ewelina nie wyglądała, że przejmuje się ostatnimi wydarzeniami.
- Masz dar przekonywania ludzi, a przydało by się pogadać z kilkoma chłopakami, którzy widzieli kto okradł Bula Bula. Więc, co?
- Pomogę tylko dlatego, że chodzi o mojego brata.
Dziewczyny postanowiły obejść statki znajdujące się blisko wejścia. Po paru minutach dotarli do załogi w której znajdował się poszukiwany chłopak.
- Widziałeś kogoś wchodzącego na statek Bula Bula? - spytała się Eliza
- Dlaczego miałbym to mówić - chłopak zachowywał się arogancko.
- Posłuchaj małolacie. Jeśli nie chcesz wylądować w morzu, to radzę zacząć mówić. - Ewelka stanowczo zaczęła mówić - Chyba nie wiesz, z kim masz do czynienia. Więc?
- Na pokład zakradły się dwie osoby, ubrane w długie peleryny z kapturem. Po chwili szybko uciekli ze statku.
- Jaki mieli kolor włosów?
- Wyższy mężczyzna miał czarne włosy, a niższy - rude.
Dziewczyny podziękowały za informacje. Teraz miały pewność, że Tytus kłamał. Postanowiły poinformować o tym Ruperta Trytona.
------------------------------
Taki sobie rozdział. Dopracowałam opisy postaci.
Komentarze
Prześlij komentarz