Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2018

Rozdział VI - S11

Rafał szybko podszedł do Filipa stojącego z Jankiem i Piotrkiem pod schodami. Blondynowi jedna rzecz się nie podobała. - Nie widać, żebyś się przejął sytuacją. - powiedział. Bardzo go to zdziwiło. - To, że nie trzęsę się jak galareta nie oznacza, że się nie martwię. - Filip poprawił sobie włosy - Jest lepszy sposób niż załamywanie rąk. - Niby jaki? - Najpierw idziemy pozbyć się królowej, a potem szukamy skarbu. Pójdziemy w czwórkę - ja, Janek, Piotrek i ty. - Chwileczkę, nie możesz wydawać rozkazów, nie masz władzy nad wszystkimi. - Pamiętasz, jak się umawialiśmy? Podczas wypraw pierwszy w hierarchii jest kapitan statku, wypływającego, drugą osobą jest kapitan innej załogi, później I oficer statku i tak dalej. W obecnej sytuacji wasz kapitan jest lekko niedysponowany, więc kto teraz jest najważniejszy? - No dobra. - Rafał ciężko westchnął - To kiedy idziemy? - Teraz. Chłopcy szybko się zebrali i poszli unieszkodliwić nowego wroga. Tymczasem sytuacja najmłodszego pokolenia się ...

Rozdział V - S11

Obraz
Lodowy potwór obserwował całą grupę od samego początku. Postanowił teraz uderzyć. Głośnym szczeknięciem objawił swoją obecność. Ekipa zatrzymała się i ze zdziwieniem obserwowało monstrum. Był to dużej wielkości wilk, zamiast sierści miał lodowy pancerz, który czynił go jeszcze silniejszym. Zwierzę zaatakowało Szymona. Ugryzło go w nogę i szarpało przez chwilę. Filip wyciągnął pistolet i strzelił do wilka. Monstrum nie zaatakowało ponownie, lecz uciekło. Szymon siedział na śniegu i oglądał swoją nogę z której sączyła się krew. - W porządku? - spytał się troskliwie Filip. - Chyba tak. - odparł Szymek - Wrócę na statek. - Pomożemy ci. - Janek z Piotrkiem podnieśli kolegę i wspólnie poszli w stronę statku. - A my co? - Filip spytał się siostry, która na twarzy miała wypisane wielkie zdziwienie. - Idziemy - odparła - Aż jestem ciekawa co będzie dalej. W tym samym czasie władczyni lodowej wyspy siedziała wpatrzona w szklaną kulę, która umożliwiała jej obserwowanie całego terytorium. Kr...