Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2018

Rozdział I - S11

Obraz
Pierwszy rozdział ostatniego sezonu (mam nadzieję, że tego nie zepsuję) ----------------------------- Od ostatniego zdarzenia minęło prawie półtora roku, ale przez ten czas odbyły się nie mniej interesujące wydarzenia. Miesiąc po narodzinach Michała Filip i Eliza wzięli ślub. Była to uroczystość skromna i przebiegła bez większych problemów. Dla Filipa najbardziej stresującym momentem nie była ceremonia, a spotkanie z teściem, komandorem Wichrołapem, który specjalnie przybył, by uczestniczyć w ślubie jedynego dziecka. Przy okazji komandor wielokrotnie upewniał się, czy młody Tryton jest odpowiedni dla Elizy. Na szczęście Filip ten test zdał. Jak na piratów przystało wesele było suto zakrapiane alkoholem. Nawet Szymek, który zwykle był bardzo spokojny, wypił za dużo. Od tego zakręciło mu się w głowie i porywał do tańca praktycznie każdą kobietę obecną na ślubie. Ogólnie rzecz biorąc, uroczystość się udała. W grudniu na świat przyszła córka Eweliny i Rafała - Klara, która stała się o...

Rozdział IX - S10 (długi, ostatni)

Espadon leżał na podłodze, a tuż nad nim stał Rupert celując w niego pistoletem. - Leż, bo ci nogi powyrywam. - powiedział stanowczym głosem Rupert do Espadona. - Spokojnie, nigdzie się nie wybieram. - Gdzie jest Ewelina? - Nie powiem. - Pójdę po nią. - powiedział ochoczo Rafał. Chłopak krążył po korytarzu aż zobaczył Tytusa siedzącego spokojnie pod drzwiami. Blondyn podszedł do niego i wycelował w niego z pistoletu. - Otwieraj drzwi. Tytus pokręcił przecząco głową. Niespodziewanie osunął się na podłogę. To Diana przybyła pomóc ekipie. Rafał wziął klucze od Tytusa i otworzył drzwi. Pomieszczenie było całe zadymione. Ewelka leżała nieprzytomna na podłodze. Rafał wziął ją na ręce i wyniósł szybko z pomieszczenia. Zaniósł ją do reszty i delikatnie położył na podłodze. Lekko poklepał ją po policzkach. - Ewelcia, obudź się, proszę. Rafał poluzował jej płaszcz i ostrożnie zaczął uciskać jej klatkę piersiową. Oczy chłopaka powoli napełniały się łzami. Myślał, że przybył za późno. W ...