Rozdział II - S8
Rupert poszedł do swojego wnuka. Musiał z nim omówić parę spraw. Filip siedział przy stole, naprzeciwko niego usiadł Rupert. - Jesteś zły? - spytał się Filip spuszczając wzrok. - To, że cię nie uniewinnią było do przewidzenia. Jesteś zadowolony z tego co zrobiłeś? - W sensie, że pobiłem Tytusa? Właściwie to nie. Trochę mnie poniosło. Rozmowa trwała jeszcze parę minut. Wreszcie Rupert wstał i powiedział: - Życzę powodzenia. - Po czym poszedł. Wracając do załogi Aurory natrafił na tradycyjną sytuację - kłótnię Eweliny z Elizą. Tak, dzień pełen wrażeń. - Co się tutaj dzieje? Nawet tutaj musicie pokazywać swoją wyższość. - Rupert zaczął krzyczeć. - Ale to ona się rządzi. - odparła Eliza pokazując palcem na Ewelinę. - Cisza! Muszę wam coś zakomunikować. Wasz kapitan, Filip, będzie odbywać karę więzienia przez tydzień. To oznacza, że potrzebujecie nowego przywódcy. Filip ustalił, że tą osobą będzie Ewelina. Dziewczyny natychmiast odsunęły się od siebie. Obydwie były w szoku. - Że co!? To chy...