Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2017

Życzenia

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę moim czytelnikom dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności oraz szczęśliwego nowego roku.

Rozdział VI - S10

Eliza przebywała w salonie u siebie w domu. Leżała na sofie i delikatnie gładziła swój wielki brzuch. Zastanawiała się jak potoczyłyby się jej losy, gdyby od razu powiedziała Filipowi o ciąży. Możliwe, że wtedy Espadon by go nie porwał. Eliza czuła, że to wszystko przez nią. Z zamyśleń wyrwała ją Kamila, która weszła do pokoju. Przyniosła dla Elizy herbatę. - Jak się czujesz? - W porządku. - Szatynka napiła się naparu - Nie musisz tu ciągle przebywać. - Mam się tobą opiekować. I szybko wezwać akuszerkę, gdy zaczniesz rodzić. - Kamila zauważyła grymas nie zadowolenia na twarzy dziewczyny - Odpoczywaj. - Kamila wyszła z salonu, a Eliza popatrzyła się na pustą ścianę i zasnęła. Tymczasem Perła Atlantyku płynęła przez spokojne wody oceanu. Wszyscy mieli coś do roboty, tylko standardowo Janek z Piotrkiem zajmowali się niczym. Janek z ciekawością przyglądał się załogom - Szkoda, że nie ma Kamili. Miałbyś pełne pole do popisu. - powiedział do Piotrka. Ten w zamian złapał koleg...

Rozdział V - S10

Na parterze w domu Rafała i Eweliny zapanował ruch i gwar. W salonie znajdowały się dwie załogi, które prowadziły zaciekłą dyskusję, aż do momentu pojawienia się Ruperta. - Słuchajcie, wasi kapitanowie zostali porwani. Musimy płynąć ich odzyskać. - Wiadomo kto to zrobił? - zainteresowała się Blanka. - Espadon. Niech no go dorwę. - Rafał cały czas zastanawiał się nad tym, co zrobi Espadonowi, gdy w końcu wpadnie w jego ręce. Rupert zaczynał się tym irytować. - Idź się napić rumu. - Nie mogę. Ewelka mi zabroniła. - odparł ponuro Rafał. Eliza popatrzyła się na niego z ciekawością. - Ciekawe dlaczego dopiero teraz? - Rupert posłał jej zimne spojrzenie. Dziewczyna zaczęła się cicho śmiać - Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać. - Ja tobie ten zakaz cofam. Masz się uspokoić. - Rupert zwrócił się do Rafała. Chłopak szybkim krokiem poszedł do kuchni, która była połączona z salonem. Wyciągnął z kredensu butelkę rumu, nalał sobie kulturalnie do szklanki. Po opróżnieniu połowy ...