Rozdział III - S9
Wszyscy popatrzyli się Elizę. Dziewczyna była skrępowana pnączami. Filip myślał, że zemdleje. - Ewelka, bierz ile dają i stąd spadamy. - powiedział chłopak usiłując zachować spokój. Ewelina popatrzyła się z uznaniem na Króla. - Ciekawe zagranie. - odparła. - Dziękuję. To co, przyjmujesz moją propozycję? - Król zaczął oglądać sobie paznokcie. - Zgódź się do cholery. - niespodziewanie krzyknął Filip - Nie. - powiedziała Ewelina po krótkim zastanowieniu. - Zupełnie jakbym mówił do ściany. - Filip przyłożył dłoń do czoła. - Dobrze - Król wymienił się spojrzeniem ze swoim doradcą, który chwilę później opuścił salę - Sama tego chciałaś. - Król znowu przekręcił pokrętło i uwięził Filipa i Rafała. - No to teraz pan przesadził. - odpowiedziała Ewelka hamując swoją złość. - Umiesz szermierkę? - Za kogo mnie pan uważa? - Proponuję pojedynek Jeśli przegrasz, trafiacie do niewoli. - A jeśli wygram? - Bierzecie skrzynię złota i odpływacie jak najdalej. Zaczął się pojedynek. W mied...