Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2016

Życzenia 6

Obraz
Z okazji świąt Wielkanocnych życzę moim czytelnikom wesołych, radosnych i szczęśliwych świąt, smacznego jajka oraz mokrego dyngusa.  Nowy wpis pojawi się wkrótce :)

Rozdział XII - S7

Espadon się nudził. Według niego wszystkie przeszkody jakie minął były mało oryginalne. Potrzebował czegoś ciekawszego. Cieszył go tylko fakt, że mają na swoim pokładzie zakładniczkę. - Ta mapa przez cały czas nas myliła. - stwierdził Tytus - Nie ma zaznaczonych żadnych przeszkód, a kilka już minęliśmy. - Racja, ale do mety jeszcze daleko. Coś może się znajdować po drodze.  Nagle Eldorado bardzo mocno się przechyliło, że prawie lewa burta dotykała wody. Po chwili statek powrócił do normalnego stanu.  Zaskoczeni Tytus i Espadon zaczęli rozglądać się po morzu, jednak niczego nie zauważyli.  - Możliwe, że to były kamienie. Przecież samo by się tak nie stało.  Dopiero teraz zauważyli obiekt dziwnego zjawiska. 10 metrów od nich wyłonił się potężny wieloryb.  - O nie. Musimy się ewakuować, bo rozwalimy statek. - powiedział bardzo przerażony Tytus. - Jeśli chcesz się zrehabilitować to zabieraj się do roboty. - odparł Espadon Tytus posłusznie złapał ster. Usłys...

Rozdział XI - S7

Następnego dnia Na statku nic się nie zmieniło. Eliza ze swoimi załogantami siedziała blisko dziobu okrętu, co nie podobało się Jankowi i Piotrkowi, ponieważ zajęli ich miejsce do swobodnych rozmów na temat wszystkiego. Filip czuł się trochę winny całej sytuacji, ale wmawiał sobie, że nie powiedział nic złego. Muszę to przemyśleć pomyślał. - Słuchaj, - do Filipa podeszła Eliza - przemyślałam to wszystko i myślę, że nie nadaję się na stanowisko drugiego kapitana na twoim statku. W drodze powrotnej podrzuć mnie do Akademii.  - Żartujesz? Przecież możemy przeżyć wspólnie jeszcze wiele przygód. - Już nie. Wcześniej można było z tobą normalnie porozmawiać, a teraz ty nic tylko na temat skarbów. Myślisz zbyt materialnie i nie szanujesz załogi. Nawet nie zapytałeś się innych czy chcą płynąć po skarb.  - Ja jestem kapitanem i to ja wydaję rozkazy. - Ach, tak? To do widzenia, kapitanie Tryton. - Elka rzuciła swojemu narzeczonemu złowrogie spojrzenie i odeszła.  - Co, ...