Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Rozdział X - S7

Aurora płynęła dalej. Na mapie nie znajdowało się nic niepokojącego. Filip obliczył, że powinni dopłynąć do następnej przeszkody następnego dnia. Atmosfera na statku była zadowalająca. Wszyscy zajmowali czas rozmową i opowiadaniem różnych dowcipów. Tylko Eliza cały czas nie mogła usiedzieć w jednym miejscu. Chodziła od burty do burty. - Filip, zawróćmy, póki nie jest zbyt niebezpiecznie.- Dziewczyna w końcu podeszła do kapitana. - Nie przesadzaj, teraz powinno być spokojniej. - Chłopak z opanowaniem kierował sterem. - Ja od samego początku nie byłam zachwycona tym pomysłem i proszę cię, wycofajmy się. - Żartujesz? Teraz jest dopiero prawdziwa walka. O wszystko. Jak tam dotrzemy jako pierwsi to pokonamy Espadona.  - Ty mnie w ogóle nie słuchasz. Narażasz załogę i siebie. Masz zawrócić. - Nigdy. Wracaj na swoje miejsce, bo zaczynać bredzić. - Filip, Eliza, przestańcie się kłócić, popatrzcie co jest przed nami. - Ewelina pokazała palcem na morze. Wszyscy popatrzyli na morze pr...

Rozdział IX - S7

Na Eldorado panował lekki chaos. Espadon ciągle tłumaczył Tytusowi, że znajomości z istotami morskimi są absurdalne. Przez to wszystko, kapitan statku nie zwracał uwagi na trasę, tylko patrzył cały czas na chłopaka, który uważał, że nic złego nie zrobił. Wywiązała się z tego kłótnia z której wyrwał ich podwładny Espadona i pokazał zatokę zaminowaną ostrymi deskami, która zbliżała się nieuchronnie. Kapitan szybko złapał ster i zaczął panować nad sytuacją. - Widzisz, co narobiłeś? Jesteś podwójnym idiotą. - powiedział.  - A kto zaczął kazanie na durnowaty temat? - odgryzł się Tytus. Nagle Eldorado lekko się przechyliło. To mogło być tylko jedno. - Chyba na coś najechaliśmy - powiedział kapitan. Bał się, że uszkodzenie statku osłabi go w wyścigu. - To nic takiego - odpowiedział Tytus wychyliwszy się za burtę. - To tylko lekkie zadrapanie. - Jak już tam jesteś to zostań i obserwuj, bo jak się na coś nabijemy to wysiadasz na najbliższym przystanku.  Espadon trzymał się ...

Rozdział VIII - S7

Obraz
Filip spokojnie sterował statkiem. Nie mógł się doczekać aż się dowie, co jest stawką w tej podróży pełnej przygód. Po jakimś czasie Aurora dopłynęła do kolejnej przeszkody - zatoki na której było mnóstwo ostrych kamieni i desek po zatopionych statkach, które wynurzały się na powierzchnie wody i stanowiły niemałą przeszkodę.  - Słuchajcie, teraz nie ma żartów.  - oznajmił kapitan - Jeśli otrzemy się o coś to zniszczymy statek i nie dopłyniemy. Więc tak: Eliza Diana i Blanka będziecie obserwować lewą burtę, Janek i Piotrek - prawa burta, Szymon idzie na bocianie gniazdo, a Ewelina z Rafałem sprawdzicie sytuację z dzioba. Wszyscy zrozumieli? - Oczywiście - wszyscy odpowiedzieli i szybko udali się na swoje miejsca. Po chwili Filip zauważył z daleka wystające znad fal deski. Wyglądało to jakby przed chwilą stoczyła się wielka bitwa podczas której doszczętnie zniszczono wszystkie okręty. - Jeśli zauważycie w pobliżu statku deski albo kamienie to natychmiast mówcie. - St...