Rozdział VIII - S7

Filip spokojnie sterował statkiem. Nie mógł się doczekać aż się dowie, co jest stawką w tej podróży pełnej przygód.

Po jakimś czasie Aurora dopłynęła do kolejnej przeszkody - zatoki na której było mnóstwo ostrych kamieni i desek po zatopionych statkach, które wynurzały się na powierzchnie wody i stanowiły niemałą przeszkodę. 

Przechwytywanie1

- Słuchajcie, teraz nie ma żartów.  - oznajmił kapitan - Jeśli otrzemy się o coś to zniszczymy statek i nie dopłyniemy. Więc tak: Eliza Diana i Blanka będziecie obserwować lewą burtę, Janek i Piotrek - prawa burta, Szymon idzie na bocianie gniazdo, a Ewelina z Rafałem sprawdzicie sytuację z dzioba. Wszyscy zrozumieli?

- Oczywiście - wszyscy odpowiedzieli i szybko udali się na swoje miejsca.

Po chwili Filip zauważył z daleka wystające znad fal deski. Wyglądało to jakby przed chwilą stoczyła się wielka bitwa podczas której doszczętnie zniszczono wszystkie okręty.

- Jeśli zauważycie w pobliżu statku deski albo kamienie to natychmiast mówcie.

- Ster lewo na burt - powiedziała Eliza, a Filip posłusznie wykonał rozkaz. 

Przez około pół godziny Aurora przemieszczała się ostrożnie wokół przeszkód. Nagle natrafili na problem - z każdej strony byli otoczeni ostrą krawędzią deski albo odłamków. 

- To co teraz? - spytała się Blanka.

- Rafał, Janek i Piotrek za mną - zawołał Filip. Chłopcy wskoczyli do wody i zanurkowali. Postanowili samodzielnie pozbyć się zmartwienia. Od strony dzioba statku znajdowało się najmniej kłopotu, więc rozstrzygnęli usunąć stamtąd sześć potężnych kawałków drewna. Prawdopodobnie były to pozostałości po okręcie wojennym. Chłopcy wspólną siłą odepchnęli przeszkody, wynurzyli się z wody i wrócili na pokład. 

Po chwili wypłynęli z zatoki i płynęli zgodnie z mapą - w kierunku mety i następnej przeszkody. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec

Rozdzial I

Rozdział XVIII - S7 (ostatni)