Perla Atlantyku płynęła przez spokojne wody morza. Atmosfera na statku nic się nie zmieniła. Rafał kierował statkiem, a Eliza opierała się o burtę w pobliżu steru i nie zachowywała się, jak wypadało. Po kolejnym niepotrzebnym komentarzu z jej strony, Rafał popatrzył się z politowaniem na dziewczynę. - Wrzucić cię do wody? - spytał się obecny kapitan statku. - Pamiętaj, że jeśli to zrobisz, to będziesz miał kłopoty z Rupertem, a tego byś nie chciał, prawda? - Eliza lekko podniosła brew. Wiedziała, że Rafał da jej spokój na kwadrans. Dla chłopaka najgorszą rzeczą byłoby mieć złe relacje z opiekunem Eweliny. Eliza odeszła od burty i skierowała się w stronę Janka i Piotrka. Chłopcy siedzieli niedaleko dziobu statku i rozmawiali ze sobą. Na pewno narzekali, że nie mają dostępu do ładowni. Eliza podeszła do chłopaków i oparła się o burtę. Słyszała o czym mówili, a to nie było zbyt miłe. Usłyszała, że znowu nazwali jej załogę "żółtodziobami". Zdenerwowana dziewczyna podeszła do R...