Rozdział V - S5 (krótki)

Perla Atlantyku płynęła przez spokojne wody morza. Atmosfera na statku nic się nie zmieniła. Rafał kierował statkiem, a Eliza opierała się o burtę w pobliżu steru i nie zachowywała się, jak wypadało. Po kolejnym niepotrzebnym komentarzu z jej strony, Rafał popatrzył się z politowaniem na dziewczynę.

- Wrzucić cię do wody? - spytał się obecny kapitan statku.

- Pamiętaj, że jeśli to zrobisz, to będziesz miał kłopoty z Rupertem, a tego byś nie chciał, prawda? - Eliza lekko podniosła brew. Wiedziała, że Rafał da jej spokój na kwadrans. Dla chłopaka najgorszą rzeczą byłoby mieć złe relacje z opiekunem Eweliny.

Eliza odeszła od burty i skierowała się w stronę Janka i Piotrka. Chłopcy siedzieli niedaleko dziobu statku i rozmawiali ze sobą. Na pewno narzekali, że nie mają dostępu do ładowni. Eliza podeszła do chłopaków i oparła się o burtę. Słyszała o czym mówili, a to nie było zbyt miłe. Usłyszała, że znowu nazwali jej załogę "żółtodziobami". Zdenerwowana dziewczyna podeszła do Ruperta i zapytała się ile jeszcze będą płynąć.

- Jeszcze około 5 mil.

- Na szczęście - dziewczyna odetchnęła z ulgą - z nim się nie da wytrzymać. - Rupert ze zrezygnowaniem pokiwał głową. Wiedział, że oni się nigdy nie zmienią.

 

-------------------------------

Taki sobie rozdział. Napisałam tak krótko, bo nie chce zdradzać, co będzie w następnym rozdziale. Polecam mój nowy blog, który jest prequelem wydarzeń na tym blogu : www.potworyipiracipoczontek.blox.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec

Rozdzial I

Rozdział XVIII - S7 (ostatni)