Rozdział III - S4 (krótki)

Profesor Montego uwierzył w kłamstwo Tytusa. Jednak król Bula Bula postanowił dla pewności przeszukać Aurorę. Kiedy służba Bula Bula przeszukiwała statek, w porcie czekała zdenerwowana załoga Aurory. Mieli nadzieje, że to tylko pomyłka i wszystko skończy się dobrze. Obok nich stał Rupert Tryton z profesorem i królem Bula Bula. Po paru minutach słudzy opuścili statek z rzeczą, której nikt się tam nie spodziewał. Jeden z nich trzymał ukradziony kielich. Filip wystraszył się nie na żarty. Za swoją niewinność może pójść do więzienia. Do chłopaka podszedł król Bula Bula.

- Ukradłeś ten kielich?

- To nie ja. Tytus mnie wrabia. - Filip mówił przez łzy. Nigdy nie czuł się aż tak bezradnie.

- Lepiej od razu się przyznaj. Kara będzie wtedy mniejsza. Więc ?

- Niczego nie ukradłem. Przecież cały czas byłem z załogą

- Tytus ma inne zdanie. - Król zwrócił się do swojego sługi - zakuj go w kajdany i zamknij w celi pod pokładem. Jutro wyjaśnisz całą sytuację księżniczce Luli.

Filip poczuł się gorzej niż wcześniej. Miała go jutro czekać najgorsza rozmowa w życiu.

Rupert podszedł do króla. Chciał się dowiedzieć dlaczego oskarżają Filipa na podstawie jednego informacji.

- Przecież to proste. Twój wnuk był widziany jak zakrada się na statek. A kielich w jego kajucie? Raczej nie ma osoby, która wrobiła by go w kradzież. Jutro na pewno się wszystko wyjaśni.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec

Rozdzial I

Rozdział XVIII - S7 (ostatni)