Rozdział III - S11

Następnego dnia obie załogi spotkały się w porcie. Perła Atlantyku powoli zapełniała się piratami. Wszyscy zgodnie z wymogiem kapitana zaopatrzyli się w ciepłe ubrania. Ta zmiana klimatu trochę ich przerażała, ale jednocześnie byli podekscytowani wyprawą. Pierwsza wyprawa od paru miesięcy - to dopiero przeżycie.
Tuż po przybyciu załóg na pokładzie pojawiła Ewelina, Rafał i Klara. Niemowlę od razu zaniesiono do kajuty kapitana. Ewelka cały czas zastanawiała się, czy ta wyprawa to na pewno dobry pomysł, czy nie zaszkodzi Klarze. Zresztą, to nie jej pierwsza wyprawa. Ewelina popatrzyła spokojniejszym wzrokiem na córkę, która właśnie zaczęła bawić się pluszakiem. Dziewczyna zostawiła ją pod opieką Diany i poszła przywitać resztę.
W tym momencie zjawili się Filip, Eliza i Michał.
- Fajnie, że zgodziliście się płynąć. - powiedziała Ewelina do brata jednocześnie czochrając Michasiowi włosy. Chłopiec starał się odpędzić jej dłoń.
- Nie ma sprawy. Też nam zaczynało się nudzić.
- Co tam u was? - pani kapitan przyglądnęła się badawczo Elizie - Wyglądasz jakoś inaczej.
- Tak, nie wiecie najważniejszego. - rozejrzała się dookoła jakby chciała zobaczyć, czy inni ją słyszą - Spodziewam się dziecka. Rodzę za pół roku.
Reakcja na te słowa była natychmiastowa. Obie załogi zamilkły i obróciły się ciekawie w stronę Elizy. Mogła być pewna, że wszyscy zwrócili na nią uwagę.
Ewelinę najpierw ogarnęło zdumienie. Później wzrok przeniosła na Rafała, na którym ta wieść nie zrobiła większego wrażenia.
- Jak ty to załatwiałeś!? - spytała się ostro.
- Kiedyś po tobie nie poznałem, że się dziecka spodziewasz, ty myślisz, że po niej bym poznał? - odparł Rafał wskazując na Elizę.
- Mężczyźni - Ewelka popatrzyła się z politowaniem na swojego męża - Zresztą nie ważne - zwróciła się do Elizy - Chciałam zaznaczyć, że płyniesz na własną odpowiedzialność. Jeśli cokolwiek się wydarzy to całą winę bierzesz na siebie.
- Pewnie. Żaden problem. - odparła spokojnie Eliza biorąc na ręce Michała.
- Cudownie, bratowo - Ewelka uśmiechnęła się chytrze, natomiast brunetka warknęła. Nie cierpiała tego zwrotu.
- Przynajmniej nie wyszło jak ostatnio. - stwierdził Rafał.
- Pamiętasz jak mówiłam, że na pewno będziesz miał okazję opiekować się ciężarną kobietą? - spytała się Ewelka patrząc uważnie na Filipa.
- Daj spokój. Kiedy to było?
- Możesz ze mnie kpić, ale moje przepowiednie się sprawdzają. Niektóre. - dodała po chwili. Filip pokiwał z niedowierzaniem głową i poszedł do swojej załogi.
W tym samym czasie Rafał zwrócił się do Ewelki.
- Słuchaj, nie wytrzymam z tymi wariatami.
- Z nie gorszymi masz do czynienia na co dzień w pracy.
- Racja - Blondyn westchnął - Nie gniewasz się za to załatwianie? Na prawdę nic nie zauważyłem.
- Skądże. Wiesz, że lubię się z tobą droczyć. - Ewelka pocałowała go w usta.
- Pójdę zająć się Klarą.- powiedział Rafał, a kapitan Perły podszedł do reszty.
- Wszyscy gotowi? Płyniemy.
Statek rozpoczął swoją długą podróż po skarb.
---------------------------------
Nieprawdopodobne, ale dzisiaj czwarta rocznica założenia bloga.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec

Rozdzial I

Rozdział XVIII - S7 (ostatni)