Rozdział VII - S9 (krótki)

Tymczasem Janek i Piotrek wrócili z wyspy i opowiedzieli wszystko pozostałym. Gdy skończyli, dołączyła do nich Ewelina, która wyszła z kajuty kapitana.

- No i co? Dowiedzieliście się czegoś? - zapytała się dziewczyna.

- Wszystkiego. Sprawdzili się doskonale. - pochwaliła chłopaków Diana.

- To mówcie co i jak.

- Co tak stoicie? Musimy odbić Elizę. - Filip wyszedł z kajuty i zszedł po schodach na pokład.

- Już zmieniłeś zdanie? - spytała się Rafał.

- Co wiemy?

- Eliza zostanie spalona, gdy słońce znajdzie się w równej lini z ratuszem. - odparł dumny Janek.

- Skąd wy to wiecie?

- Nieważne skąd, ważne, że wiemy co zamierzają zrobić. - powiedziała Ewelka.

- No dobra, ale o co dokładnie chodzi?

- Widzisz księżyc? - Diana pokazała palcem w stronę wyspy. Filip przytakną. - Jest dokładnie nad budynkiem i prawdopodobnie jest to ratusz. Księżyc nie może być wyżej niż teraz.

- Ile mamy czasu?

- Około 12 godzin.

- To mało biorąc pod uwagę, że musimy się wyspać. - Piotrek delikatnie ziewnął.

- Mamy jakiś plan. - spytał się Rafał.

- Ja chyba mam. - Filip chwilę się zastanowił - Posłuchajcie.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec

Rozdzial I

Rozdział XVIII - S7 (ostatni)