Rozdział XIV - S7

Ewelina zrobiła tak jak powiedziała. Wyszła z kajuty Filipa i poszła w stronę Elizy.

- Można wiedzieć co ty robisz? - spytała się Ewelka kładąc ręce na biodrach

- Nie rozmawiam z tobą. - Eliza odwróciła się w drugą stronę

- Bo?

- Trzymasz stronę tego idioty

- Ten "idiota" to mój brat, który przez ciebie zmieni się w alkoholika.

- Czyli widzę u ciebie to rodzinne. - Eliza lekko uśmiechnęła się pod nosem

- Czego ty chcesz?

- Powrotu na nasza wyspę.

- Jesteśmy prawie na miejscu, a ty chcesz wracać?

- To pułapka.

- Taa, jasne. Nie mieli by nic ciekawszego do roboty tylko robienie pułapek? Imponujące.

- Nie wierzysz? Później będziecie mnie przepraszać jak się okaże, że miałam rację. 

Niezbyt zadowolona Ewelka zostawiła Elizę samą i podeszła do burty po drugiej stronie statku. Nie rozumiała jednego - jak można być tak egoistycznym? 

Nagle jej uwaga została zwrócona na czymś innym. Milę przed Aurorą płynęła mała łódka z dwoma mężczyznami na pokładzie. 

- Ej, kto to? - kapitan Perły była bardzo zdziwiona. Nie widuje się w tych stronach jakichkolwiek ludzi.

- Powinnaś wiedzieć, podobno jesteś najmądrzejsza ze wszystkich. - powiedziała ironicznie Eliza

- Ale nie znam wszystkich osób na oceanie w przeciwieństwie do ciebie.

- Co się tam dzieje? - Rafał, mianowany na tymczasowego kapitana Aurory, był ciekaw o co chodzi. 

- Przed nami znajduje się łódka z dwoma pasażerami. Tak jakby coś nam pokazywali.

- Wiem. Jesteśmy prawie na miejscu, a oni pokazują nam gdzie mamy płynąć. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec

Rozdzial I

Rozdział XVIII - S7 (ostatni)