Rozdział XIII - S7

Tytus znajdował się w celi obok Diany. Co jakiś czas patrzył na dziewczynę pytającym wzrokiem. 

- Pamiętasz te czasy kiedy się do mnie odzywałaś? - spytał się po chwili

- Nie przypominam sobie.- odparła znużona dziewczyna

- Mam plan ucieczki.

- Nie jestem zainteresowana. 

- Czemu?

- Później wrócisz do Espadona.

- Posłuchaj, mogłem ciebie zostawić na morzu, daleko od załogi, ale postanowiłem się tobą zaopiekować. Tu jest lepiej niż w wodzie, nieprawdaż?

- Czego chcesz? - Diana popatrzyła się na Tytusa.

- Mam dosyć Espadona, który krytykuje wszystko co robię. Pomogę ci uciec i przedostaniemy się do twojej załogi. Musimy to zrobić, gdy dopłyniemy do celu. Zgoda?

- Nie mam innego wyjścia, tak?

- Gdy dopłyniemy to Espadon cię puści albo zabije. Więc co uważasz?

- Zgadzam się. A szczegóły planu?

- Więc tak ... 

Tymczasem atmosfera na Aurorze robiła się coraz bardziej nieznośna. Eliza z Blanką i Szymonem nie zbliżali się do reszty od paru dni. Filip był załamany i nie wiedział co będzie z jego związkiem z Elizą. Od kilku godzin kapitan siedział w swojej kajucie i próbował pozbyć się swoich problemów pijąc rum.

Zaniepokojona sytuacją Ewelina postanowiła zbadać sytuację. Weszła do kajuty Filipa i zobaczyła chłopaka siedzącego na pryczy i trzymającego głowę w dłoniach. Obok leżały dwie butelki alkoholu - jedna z nich była w połowie pełna.

- Filip, wszystko w porządku? - spytała zatroskana dziewczyna.

- Tak, nie musisz się martwić. - odparł Filip. Mówił bardzo cicho.

- Przecież widzę. - Ewelka usiadła obok brata - Nie przejmuj się Elizą, ma nierówno pod sufitem.

- Jak mam się nie przejmować? To nie takie łatwe. To moja ukochana.

- Zerwij z nią. Nie zasługuje na ciebie.

- Nie rozumiesz, ty masz męża, jesteś szczęśliwa. - Filip sięgnął po butelkę z rumem.

- Zostaw to i idź z nią pogadać. Jeśli nie, to ja do niej pójdę.

- Nie ma sensu, zaraz dopłyniemy do celu.

- A później? Zostaniesz bez załogi.

- To trudno. - Filip wzruszył ramionami

- Jesteś dziwny. Idę pogadać z Elizą. I zostaw tę butelkę.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec

Rozdzial I

Rozdział XVIII - S7 (ostatni)