Rozdział XVII - S5 (ostatni)
Rozmowę Eris i Espadona przerwał Filip. Coraz odważniej do nich podchodził. Espadon cofną się do biurka i sięgnął po miecz, Eris odruchowo wyciągnęła pistolet.
- Co ty tu robisz? - warknęła dziewczyna.
- Wymierzam sprawiedliwość. - Filip wycedził przez zęby.
- Zobaczymy. Zahipnotyzuje Ewelkę, że będzie przeciwko tobie. Zobaczysz, powie, że ...
- ... się we mnie zakochałaś? - powiedział leniwie Filip. Erci szczena opadła. Nie spodziewała się tego.
- Skąd wiesz? To znaczy, ... no tak. Odzwierciedlasz moje uczucia.
- Nie, słyszałem twoją rozmowę.
- Czaił się tu cały czas.- wtrącił Espadon - Musiał cię śledzić.
- Ale szybko stąd nie wyjdziesz. Mam twoją siostrę i szybko jej nie odzyskasz.
- Nie muszę, już to zrobiłem. I nie jestem tu sam. Mamy przewagę.
Po tych słowach towarzysze Filipa wyszli z ukrycia z mieczami w rękach.
- Ty szmato, jak długo myślałeś mnie tu trzymać? - krzyknęła Ewelina.
- Ależ spokojnie, gdyby Trytonowie nie mieszali się w nie swoje sprawy to nie było by nas tutaj.
- To ty nas porwałeś. - wykrzyknął Filip i rzucił się na Espadona. Ewelka poszła w ślady brata i rzuciła się na Eris. Podczas emocjonującej walki padały mocne epitety na każdą z osób, ale nikt nie zwracał na to uwagi. Po 10 minutach ranny Espadon padł na podłogę, a Eris zamieniła się w żywiołaka i uciekła oknem.
- Dobrze, że uciekła. Zrozumiała, że jej plan nie wypalił, a ty - zwrócił się do Espadona - idziesz do swojego nowego "domu".
Trochę Później
Załogi Aurory i Perły Atlantyku wracały do domu. W końcu byli w komplecie. Czyli wszystko skończyło się, jak zwykle, szczęśliwie. Ale, czy na pewno?
Tymczasem w skrzyżowaniu (domu Eris)
Eris myślała bardzo mocno nad nowym planem. Muszę im przeszkodzić. O, tak. To musi się udać.
-------------------------------
Uff, w końcu to napisałam. Mam parę rzeczy do ogłoszenia:
1) Wczoraj rozpoczęłam naukę w liceum i postanowiłam bardziej zadbać o moje oceny, czyli będę mieć mniej czasu na pisanie notek. Raczej nie oczekujcie, że wpisy będą pojawiać się często. Po prostu dodam notkę kiedy będę mieć czas (i wenę).
2) Co do następnego sezonu: Może być krótszy niż ten. Nie wiem czy wam się to spodoba, ale następne rozdziały mogą być romantyczne ;). Więc, jeśli są takie osoby, które nie lubią takiego typu notek, to nie zmuszam do czytania :)
Komentarze
Prześlij komentarz