Rozdział V - S4

Tymczasem słudzy Bula Bula prowadzili Filipa do tajemniczego pomieszczenia znajdującego się z tyłu Akademii na rozmowę z pewną osobą. Filip szedł wolno, czuł się nie swojo. Po chwili wszedł do pokoju. Był ciemny, dodatkowo zacieniowana była ściana naprzeciwko drzwi i nie było widać kto chce rozmawiać z Filipem. Jeden ze służących ściągnął chłopakowi kajdany i zostawił Filipa samego z tajemniczą osobą. Chłopak nerwowo rozglądał się po pokoju. Chciał stamtąd uciec.

- Witaj Filipie. Dawno się nie widzieliśmy. - Chłopak usłyszał znajomy głos dochodzący z zacieniowanej części pomieszczenia. Niestety, głos nie należał do osoby, którą lubił.

- Lula ?! - przestraszony chłopak wytrzeszczył oczy. Odruchowo cofnął się do tyłu.

- Tak, nie myśl, że szybko stąd wyjdziesz. - Lula spokojnie podchodziła do Filipa. - Jak wszystko mi wyśpiewasz, wtedy cię wypuszczę.

- Ale ja nic nie zrobiłem. To na pewno Tytus. Próbuje mnie wrobić.

- Nie kłam. Myślisz, że zwalałby winę na ciebie ?

- To mój wróg.

- I co z tego? Moim zdaniem powinieneś się przyznać do zbrodni. Wtedy twoja kara będzie mniejsza.

- Mam się przyznawać do niewinności ? Dlaczego myślisz, że to ja ?

- Nie ufam tobie. Pamiętasz nasze ostatnie spotkanie? Przecież mogło być tak pięknie. Ale ty wybrałeś piractwo i do tego jeszcze kradniesz cenny kielich. Zrobiłeś to po to, aby się nas pozbyć. Ale pamiętaj, nie zapomnimy o tobie i o tym co zrobiłeś.

Lula cofnęła się do zacieniowanej części. Słudzy Bula zaprowadzili Filipa z powrotem do celi.

W międzyczasie Eliza i Ewelina opowiedziały o swoim odkryciu kapitanowi Rupertowi.

- Rozumiem. Tytus podszył się pod Filipa i ukradł kielich. Dobra teza, ale nie macie na nią potwierdzenia.

- To co robimy? - zapytała się Eliza.

- Jutro odbędzie się posiedzenie. Filip będzie miał ostatnią szansę, aby udowodnić niewinność. Musicie zdobyć dowody przeciw Tytusowi przed posiedzeniem.

- Nie uda się. Chłopcy nie przekonają Bula Bula.

- Nie wszystko stracone - Ewelka położyła dłoń na ramieniu koleżanki - Trzeba przeszukać wyspę, na pewno coś znajdziemy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec

Rozdzial I

Rozdział XVIII - S7 (ostatni)