Rozdział I - S4
W Akademii Pirackiej przyjmowano bardzo ważnych gości - Bula Bula. Z tego powodu, że przybyli w nocy, Profesor Montego postanowił zorganizować wystawną ucztę dopiero następnego dnia.
Panowała noc. Wszyscy spali, ponieważ musieli być przygotowani na następny dzień. W porcie na pierwszy rzut oka nikogo nie było. Jednak ...
Na niepilnowany statek Bula - Bula zakradły się dwie osoby ubrane w długie, czarne peleryny. Szybko przemknęły przez pokład i skierowały się do kajuty księżniczki Luli. Włamywacze szybko do niego weszli. Mieli szczęście, że wszyscy przebywają w Akademii. Na stoliku obok wejścia znajdował się bardzo cenny kielich. Jeden z włamywaczy wziął go reki i razem z kolegą uciekli ze statku. Włamywacze udali się do nieoświetlonego przez lampy miejsca i dokładnie obejrzeli zdobycz. Kielich był średniej wielkości, w kolorze złota, a po bokach wykuty był herb Bula - Bula.
- Co robimy kapitanie? - zapytał się jeden ze wspólników
- Na przykład można to podrzucić naszemu wrogowi. - odpowiedział złodziej cały czas przyglądając się kielichowi
- Niby komu?
- Nie domyślasz się?
- Wiem. Mogłem wcześniej na to wpaść.
- Nie było okazji, musiałeś mnie wyciągnąć z wiezienia.
- To kiedy zaczynamy?
- Jutro. Kiedy przybędą.
---------------
Oto pierwszy rozdział. Mam nadzieje, że się podoba. Szczęśliwego nowego roku !
Komentarze
Prześlij komentarz