Rozdział III - S2
Do ataku pozostało 4 dni. Większość statków była już przygotowana. Tak jak Aurora. Cały zapas broni i amunicji czekał w ładowni na odpowiedni moment.
Filip z ciekawością obserwował Perłę Atlantyku, stojąca niedaleko. Janek i Piotrek ćwiczyli szybkość zmiany pozycji armaty. Przekręcali ją w rożne strony i udawali że strzelają. To oznaczało brak kapitana na pokładzie - nigdy by nie pozwolił na takie zabawy. Jednak Ewelina przyszła parę minut później. Od razu zauważyła chłopaków oraz ich "zabawkę" i zaczęła ich pouczać. Filip patrzył na to z rozbawieniem - całe towarzystwo go śmieszyło. Nikt nie zachowywał się aż tak głupio. Nagle na pokład Aurory weszła Eliza. Wyglądała na lekko zestresowaną.
- Jak tam? Wszystko gotowe? - spytała.
- Jasne - odpowiedział z lekkim uśmiechem - chcesz się pośmiać z konkurencji?
- Nie, a od kiedy śmiejesz się z siostry?
- Nie z niej, a z tych idotów. - Powiedział Filip. Uwielbiał tak nazywać chłopaków
- Ok. Idę do ładowni.
- Tylko niczego nie bierz- ostrzegł kapitan nie odrywając wzroku od chłopaków
- Jasne - Eliza zostawiła roześmianego chłopaka i weszła pod pokład.
Chciała sprawdzić czy są pistolety. Miała ochotę je sprawdzić. Przecież musiała się przygotować do walki. Znalazła jeden. Wyglądał na nowy. Wzięła go do ręki, włożyła w koszule i spokojnie wyszła z ładowni. Nic nie zmieniło się w otoczeniu. Filip siedział w tym samym miejscu i gapił się na Perłę. Eliza przeszła obok niego, ale jej nie zauważył. Dziewczyna oddaliła się od statku. Pozbierała parę butelek i postawiła je na beczkach, jako cele.
Zaczęła w nie strzelać. Z butelek pozostawały tylko resztki. Nigdy nie wiedziała o swoich zdolnościach strzeleckich. Nagle usłyszała czyjejś kroki. Diana podeszła do niej bliżej.
- Co ty tutaj robisz? - spytała Eliza. Diana przełknęła ślinę.
- Widziałam że idziesz i usłyszałam strzały. Myślałam że coś się dzieje.
- Tylko sobie strzelam. Trenuje. Trzeba być przygotowanym. Co nie?
- No tak - powiedziała Diana i przyglądała się trenującej Elizie.
Komentarze
Prześlij komentarz