Rozdział V

Ewelina po paru minutach dotarła do dziadka, który przebywał na statku. Wyglądał na zmęczonego.

 

-Witaj - ucieszył się na jej widok - O co chodzi?

-Znaleźliśmy to na strychu - podała mapę Trytonowi, który westchnął - To cenna rzecz. prowadzi do skarbu Czarnobrodego. Wasz ojciec próbował go odnaleźć. Nie udało się, a mapa zaginęła.

-Dlaczego się nie udało? - zapytała się Ewelka - To nic trudnego znaleźć skarb.

-Droga jest bardzo ciężka, ojciec ledwo uszedł z życiem.

 

Nagle na twarzy Trytona pojawił się strach i przerażenie. 

 

-Żeby wam czasem nie przyszło do głowy wypłyniecie po skarb - powiedział ostro.

-Dlaczego nie?- dziewczyna zdziwiła się. 

-To zbyt niebezpieczne jak na was, tam bardzo łatwo można trafić na sztorm. - zastanowił się - Właściwie to moglibyście płynąc, ale z kimś starszym od was.

-Czyli z na przykład tobą ?

-Tak, ale teraz jestem zajęty. - powrócił do swojej  czynności, sprzątania statku. 

Ewelka postanowiła pójść do Filipa, musiała przekazać mu złe wieści. Wiedziała ze brat nie będzie zadowolony. 

 

Tymczasem Filip zaniósł materiał na żagiel załodze i kazał im zaszyć dziurę. To doprowadziło do kłótni, kto ma zszywać żagiel. Padło na dziewczyny więc niechętnie ale zabrały się do pracy. Po paru minutach roboty kapitan ocenił żagiel na idealny. Chwile później przyszła Ewelka.

 

-No cześć siostra. Jakie wieści? - powiedział ucieszony Filip. Spodziewał się dobrych informacji

-Niestety nie będziesz uradowany - Ewelka miała tęgą minę. Bała się jego reakcji - dziadek nie zgodził się na wyprawę.

-Cholera! - wrzasnął kapitan - Błagałaś go?

-A myślisz ze co? Możemy płynąć tylko ze starsza od siebie osoba.

-Świetnie

 

Nagle Filip wpadł na pewien pomysł.

 

-Mówił ze tylko osoba starsza. Jest taka.

-Niby kto? - Ewelka odparła ponuro

-Chodź ze mną. Jesteś potrzebna. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Koniec

Rozdzial I

Rozdział XVIII - S7 (ostatni)